Abp Michalik:
eksperymenty in vitro złamaniem prawa natury.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski,
metropolita przemyski abp Józef Michalik w homilii wygłoszonej podczas procesji
Bożego Ciała w Przemyślu powiedział, że in vitro jest "związane z grzechem
złamania prawa natury". - To jest eksperyment, który woła o pomstę do
nieba - przekonywał.
- Nie można patrzyć
obojętnie, jeśli dzisiaj czyni się eksperymenty, tzw. in vitro, czyli poczęcie
człowieka w probówce, które jest związane z grzechem złamania prawa natury -
powiedział hierarcha.
Podkreślił, że "dziecko
ma się poczynać w miłości między kobietą a mężczyzną w małżeństwie, w
rodzinie" i ma prawo "do ojca i matki, o których wie, że są jego rodzicami
- ojcem i matką".
- Nie można patrzeć
spokojnie, przecież to woła o pomstę do nieba, że rosną dzisiaj dziesiątki,
setki, tysiące zamrożonych istnień ludzkich. Ludzi w azocie płynnym i nie
wiadomo, co z tym zrobić. To rośnie i to jest eksperyment, który woła o pomstę
do nieba – mówił metropolita.
Podkreślił, że chrześcijanie
nie mogą też milczeć wobec przypadków, w których stosuje się eugenikę,
pozwalając na zabicie przed urodzeniem dziecka niepełnosprawnego.
- Trzeba martwić się tym, że
to kolejne dziecko nie przychodzi na świat w naszej rodzinie, że wymiera
Polska. Trzeba martwić się, że rozpadają się małżeństwa i w jakiej wielkiej
liczbie. To dowód, że nie mają wzorców od nas dorosłych. Młodzi nie mają
wzorców wierności, przezwyciężania trudności w małżeństwach i my musimy im to
dać – zaznaczył przewodniczący KEP.
Jego zdaniem, chrześcijanin
powinien "Jezusowym wzrokiem oceniać rzeczywistość, patrzeć na to, co się
dzieje, reagować na rzeczywistość".
W procesji Bożego Ciała,
która przeszła ulicami Przemyśla, udział wzięło kilka tysięcy osób. Wraz z abp
Michalikiem uczestniczył w niej greckokatolicki metropolita przemysko-warszawski
abp Jan Martyniak.
KOMENTARZE:
~Z : Szkoda słów do tego co wyprawia kościół, moim
zdaniem takim zachowaniem oddalają od siebie ludzi. Sama mam syna z in vitro i
nie było takiej sekundy, żebym tego żałowała. Jestem najszczęśliwszym
człowiekiem na świecie. Gdyby Bóg nie chciał, żeby moje dziecko się urodziło to
na pewno tak by się nie stało i żaden ksiądz nie miałby nic do powiedzenia w
tym temacie. Nie chce mi się już nawet komentować tych głupot, które księża
wygadują tym bardziej, że ich życie pozostawia wiele do życzenia.
~riiinnnix do ~QQQ: Ewangelia wg św. Marka :)
"PODRÓŻ DO JEROZOLIMY" - Bogaty młodzieniec:
17 Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: "Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?"
18 Jezus mu rzekł: "Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg.
19 Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę".
20 On Mu rzekł: "Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości".
21 Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: "Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!"
22 Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
"PODRÓŻ DO JEROZOLIMY" - Bogaty młodzieniec:
17 Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: "Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?"
18 Jezus mu rzekł: "Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg.
19 Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę".
20 On Mu rzekł: "Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości".
21 Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: "Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!"
22 Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
~Katolik : Biskup Michalik jest człowiekiem małej wiary,
wprost niewierzącym w wszechmoc Pana Boga. Gdyby Pan Bóg tylko zechciał, to
żadne in vitro nie byłoby skuteczne. Wygląda na to, że Pan Bóg nie ma nic
przeciw temu, by człowiek czynił sobie Ziemię poddaną. Jeżeli Pan Bóg daje
życie i Duch święty wstępuje do komórek tuż po zapłodnieniu, to czemu Pan Bóg
pomaga ludziom wbrew woli niektórych ludzi - biskupów? Może dzięki in vitro
będzie więcej katolików na chwałę bożą i zmniejszona będzie katastrofa
demograficzna. Polska jest na samym końcu, na świecie jak chodzi o rozrodczość.
Zakaz in vitro tylko pogłębi kryzys. Będzie też mniej datków na tacę. Kościoły
będą coraz biedniejsze.
~QQQ : Drodzy Internauci.
Kościół Katolicki w Polsce to najsprawniej funkcjonująca instytucja finansowa. Wszelkie dobra i nieruchomości ma za darmo lub za bezcen. Kasa na tacy, za chrzciny, bierzmowanie, ślub, pochowek i czort wie jeszcze, za co a do tego zwolniona od podatków, bo polityków ma u siebie na krótkiej smyczy.
Sekretem tak wartko płynącej kasiory jest utrzymywanie odpowiedniego poziomu ciemnoty wśród owieczek (czytaj: baranów) i interes kwitnie już od paru tysięcy lat. Solą w oku jest im tylko łatwy i powszechny dzisiaj dostęp do informacji (Internet, media etc...) Pamiętajcie - religia opiera się na dogmatach i doktrynach i oznacza w skrócie zakaz samodzielnego myślenia. Pozdrawiam wolnych.
Kościół Katolicki w Polsce to najsprawniej funkcjonująca instytucja finansowa. Wszelkie dobra i nieruchomości ma za darmo lub za bezcen. Kasa na tacy, za chrzciny, bierzmowanie, ślub, pochowek i czort wie jeszcze, za co a do tego zwolniona od podatków, bo polityków ma u siebie na krótkiej smyczy.
Sekretem tak wartko płynącej kasiory jest utrzymywanie odpowiedniego poziomu ciemnoty wśród owieczek (czytaj: baranów) i interes kwitnie już od paru tysięcy lat. Solą w oku jest im tylko łatwy i powszechny dzisiaj dostęp do informacji (Internet, media etc...) Pamiętajcie - religia opiera się na dogmatach i doktrynach i oznacza w skrócie zakaz samodzielnego myślenia. Pozdrawiam wolnych.
~z do ~maa: A wg Ciebie, na czym polega? Bo
to właśnie z Twoich wypowiedzi wynika, że nic o tym nie wiesz. Bo wielu
badaniach, zastrzykach (nie obojętnych dla zdrowia kobiety), wielu modlitwach
(może to dla Ciebie dziwne, ale większość osób, które decydują się na in vitro
to osoby wierzące, ale nie w kościół tylko w Boga!!!) Udało nam się uzyskać dwa
zarodki, oba zostały mi podane i niestety jedno umarło w moim łonie, (bo
zapewne tak chciał Bóg) a drugie to mój syn!!! Zabiłam kogoś?
~antena : Panie Michalik pańscy rachmistrze umieją
porachować ginące zarodki a nie umieją policzyć i podać do publicznej
wiadomości ilości pedałów w waszych szeregach ,ilości innych zboczeńców ,
Ilości dzieci spłodzonych przez księży ,ilości księży uzależnionych od hazardu
i alkoholu , Pieniędzy uzyskanych z przekrętów finansowych Hipokryzja wystaje
księdzu z butów jak słoma wieśniakowi przy obrządku trzody Dosyć waszych
kłamstw głoszonych przy różnych okazjach .Myślę, że Polacy doczekają czasów,
kiedy nie będziecie włazić z buciorami w nasze życie.
~jan : Otrzymaliśmy X przykazań, którymi powinien
kierować się człowiek w swoim dążeniu do wiecznego szczęścia. Nie było w tych
przykazaniach mowy o technice "in vitro". Człowiek otrzymał od Boga
ROZUM i WOLNĄ WOLĘ, i ma prawo ingerować również w sposób poczęcia. Jeżeli pan
Michalik kwestionuje te możliwości niech zabroni leczenia gruźlicy, odry,
kokluszu i innych chorób, bo to również jest naruszeniem prawa natury (przeżywa
najsilniejsza jednostka - dla poszerzenia wiedzy pana biskupa. Amen.
~jozek : "Dziecko ma się poczynać w miłości między
kobietą a mężczyzną w małżeństwie, w rodzinie" i ma prawo "do ojca i
matki, o których wie, że są jego rodzicami - ojcem i matką". A jeżeli już
dziecko wie, kim są jego rodzice, na jego drodze staje zwyrodniały Ksiadz, gwałci
je i w tej chwili lepiej dla dziecka byłoby, gdyby pochodziło z próbówki, żeby
nie wzywało daremnie kochających rodziców, którzy po wszystkim, muszą przełknąć
gorycz krzywdy własnego dziecka. Panie szanowny, żeby kogoś uczyć moralności,
samemu trzeba być w porządku, a wy, co? O mało nie wyrzuciłem komputera przez
okno czytając, że większość przypadków pedofilii wśród was, powstaje w wyniku
prowokacji ze strony niewinnych dzieci. Kim wy jesteście, ilu ludzi, dzieci skrzywdziliście
i będziecie bezkarnie krzywdzić? Wy śmiecie dzisiaj podnosić głowę i stawiać
warunki. Wszelkimi sposobami chcecie uczynić katolicyzm, religia zniewalającą człowieka,
nakazującą posłuszeństwo nie wobec Boga, w którego żaden z was nie wierzy, ale
wobec kościoła. Autorytety z bożej łaski. Miał racje Ratzinger, że ten kolos na
gumowych nogach, żałośnie upadnie.
~ala113 : Metody in vitro nie można odmówić małżeństwu, które
nie może doczekać się dziecka w sposób całkowicie naturalny. Po prostu nie można
tej możliwości ich pozbawić i basta. To jest przecież ludzie i zrozumiale. Natomiast
metoda ta powinna być stosowana wyjątkowo i nie powinna być niegodnie wykorzystywana.
Abp Michalik dał się już poznać jako niezbyt dobry katolik i Polak, dlatego
jego słowa dla mnie nie maja dużego znaczenia. Nie jest on już dla mnie
autorytetem katolika czy polskiego patrioty. Czyli autorytetem moralnym czy prawnym
tez przestał być. Sam sobie zasłużył na to.
~ZenonK : Informuję tego prześladowcę policjantów, że
najbardziej wrednym sposobem łamania praw natury jest robienie wody z mózgów
prostym ludziom kretyńskimi dogmatami, pędzenie "maluczkich" po
ulicach polskich miast i wsi w bożocielne czwartki (najlepiej na kolanach) w
akcie poniżającego poddaństwa, wyłudzanie od nich ostatnich groszy za cyniczną
obietnicę wiecznego zbawienia, podsycanie konfliktów w kraju, gwałcenie dzieci
przez czarnych pedofilów i wtrącanie się we wszystkie dziedziny życia
rodzinnego i społecznego.
~anna : Szkoda mówić, wszystko krytykują, wszystko im nie
pasuje. Orientacja seksualna( geje-nie),a sami to u siebie mają i preferują. In
vitro, też nie ,no bo to nie po Bożemu. A skąd oni to wiedzą?.Bóg kocha wszystkie
istoty, (tak głoszą). Sami przeczą temu, co mówią. W wciskaniu ciemnoty, to są
mistrzami. Nadawali sobie tytuły i puszą się na (całego).Gdyby można było się
odnieść (w czasie kazania) to by inaczej mówiono. A tak głoszą to, co chcą, wiedząc,
że będziemy słuchać jak (barany), przepraszam, nie obrażając nikogo. Krytykują,
że jesteśmy (grzeszni),ale (nasze grzechy)są nieświadome, a ich (odwrotnie). Nasi
biskupi sobie krzywdy nie zrobią, przykład (bp. Głódz). Widać, że ma
(szerokie-ple......................................................................................cy).
~Antoni oprzytomniej! : Pan Bóg Dał ludziom wolną wolę, sumienie, rozum i
przykazania, z których najważniejszym jest przykazanie miłości. Co to jest
"grzech złamania prawa natury”, o którym mówi abp??? Kto stanowi
"prawa natury”, której jesteśmy częścią??? Czy Pan Bóg stworzył, np. coś
takiego jak "prawo kanoniczne"? Co to jest "prawo
kanoniczne" i kto je stworzył? Na czyje potrzeby zostało to
"prawo" stworzone???
~Portalówa : Taki piękny dzień Bożego Ciała.... Wyjście
procesyjne na ulice, czczenie najświętszego sakramentu, a tu zamiast o tym
arcybiskup o in vitro.
Ludzi trzeba uczyć dobra, by byli dobrymi, ludziom trzeba pokazywać i przekazywać dobro, by dobrymi się stawali, nie szczuć nie ciągle krytykować, ale do tego trzeba mieć klasę, a tej klasy taktu i kultury brakuje nie tylko w kościele, ale i w polityce.
Za dobrym pasterzem owce podążają od pastucha uciekają, a jak jest teraz w kościele to wszyscy wiemy i widzimy, że taka nauka jak dziś jest mało skuteczna, może zamiast ciągle potępiać czas zacząć nauczać, ale dobrze uczyć i głosić słowo Boże, a nie mleć ozorem, byle dużo i długo i jak pijany płotu czepiać się wiernych, a samemu nie uporządkowywać swojego podwórka / pedofilia, rozwiązłość, pijaństwo itp..../, trzeba dać przykład i zacząć od siebie, bo naród już nie taki głupi i wszystkiego nie kupi. Czy teraz może być?
Ludzi trzeba uczyć dobra, by byli dobrymi, ludziom trzeba pokazywać i przekazywać dobro, by dobrymi się stawali, nie szczuć nie ciągle krytykować, ale do tego trzeba mieć klasę, a tej klasy taktu i kultury brakuje nie tylko w kościele, ale i w polityce.
Za dobrym pasterzem owce podążają od pastucha uciekają, a jak jest teraz w kościele to wszyscy wiemy i widzimy, że taka nauka jak dziś jest mało skuteczna, może zamiast ciągle potępiać czas zacząć nauczać, ale dobrze uczyć i głosić słowo Boże, a nie mleć ozorem, byle dużo i długo i jak pijany płotu czepiać się wiernych, a samemu nie uporządkowywać swojego podwórka / pedofilia, rozwiązłość, pijaństwo itp..../, trzeba dać przykład i zacząć od siebie, bo naród już nie taki głupi i wszystkiego nie kupi. Czy teraz może być?
~chcrześcijanin, ale nie katolik. : Czarna hipokryzja, cynizm, i arogancja, są jak
gorączka krwotoczna lub inny syfizm. Tego wynaturzenia nie uleczy żaden pasterz
typu Franciszek, tu trzeba radykalnych posunięć, systemowych, na poziomie prawa
międzynarodowego. Sektę pedofili należy pozbawić wszystkich praw, ukrywających
pedofili także. Aby poczuli co uczynili dzieciom, w nagrodę powinni dostać po 2
kg mortadeli w odbyt.
~80n do ~antena: Potępiam chrześcijaństwo,
podnoszę przeciw Kościołowi chrześcijańskiemu najstraszniejsze ze wszystkich
oskarżeń, jakie kiedykolwiek wyszły z ust oskarżyciela. Jest on w najwyższym
stopniu skorumpowany… Z każdej wartości uczynił jej przeciwieństwo, z każdej
prawdy kłamstwo, z każdej prawości nikczemność duszy… Nazywam chrześcijaństwo
jednym wielkim przekleństwem, jednym wielkim wewnętrznym zepsuciem, jednym
wielkim instynktem zemsty, dla którego żaden środek nie jest dostatecznie
trujący, podstępny, mały – nazywam je jedną, nie dającą się zmyć plamą na
honorze ludzkości..."
F. Nietzche
"Trzeba na to było całych stuleci, aby rasa ludzka popadła w tyrańską niewolę kleru; potrzeba będzie kolejnych stuleci, wiele wysiłku i szczęścia, aby ją spod tego jarzma wyzwolić".
Jakub Grimm
F. Nietzche
"Trzeba na to było całych stuleci, aby rasa ludzka popadła w tyrańską niewolę kleru; potrzeba będzie kolejnych stuleci, wiele wysiłku i szczęścia, aby ją spod tego jarzma wyzwolić".
Jakub Grimm
~mania : Dziś przejechałam trochę Polski i takiego kiczu i
tandety na zachodzie nie uświadczysz, To co proponuje Kościół na Boże Ciało
jest żenujące, Ci poważni strażacy, baby w kieckach do kostek wlokące jakieś
wstążki, biedne kwiaty rozsypywane po drogach, te młode drzewka pościnane do
dekoracji ołtarzy to kwintesencja zaścianka i ciemnoty. Polacy obudźcie się!!!
~vinci do ~Z: Kościół (jako instytucja)
"nie lubi" Człowieka szczęśliwego, zadowolonego z życia. To oddala od
Kościoła (wszak dopiero: "jak trwoga, to do boga"). Człowiek
szczęśliwy, spełniony cieszy się życiem, każdą jego chwilą, w konsekwencji nie szuka
rozpaczliwie "alternatywy" w życiu pozagrobowym). Nie dziw się, więc.
~merc : Stary debilu!!! Won!!! Do Watykanu, wstyd, że jesteś
Polakiem, a właściwie nie jesteś, jesteś agentem złego państwa!!! Ręce opadają
za takiego wywłokę. Emeryt …
~Szudomia i Gumoria : Biskupie Michalik - niezgodne z natura jest to jak
taki stary facet jak ty i tobie podobni nosi kieckę i koronki (kapelusz jest
git - będzie dobry na Halloween).
~hun do ~QQQ: POLSKA KATOLICKA MAFIA:
Jak wygląda i jak będzie wyglądał kościół w Polsce? W Episkopacie w siłę rosną zwolennicy ojca Rydzyka. Niedawno kler pokazał swoją chciwość, otrzymując od Donalda Tuska po zakulisowych staraniach, bardzo pokaźną ofiarę z budżetu, na rzecz Świątyni Opatrzności Bożej. Ten sam premier Tusk, który jeszcze nie tak dawno nie szczędził cierpkich słów pod adresem ojca Rydzyka, i który swoimi wypowiedziami wetknął zadrę w dusze moherowego elektoratu, przekazał sowitą ofiarę na jego geotermalną inicjatywę, aby "kupić" sobie milczenie ojca imperatora. Myślę, że każdego zdziwiło, jak nagle na antenie Radia Maryja ucichły ataki ojca podgrzybka, skierowane przeciw Tuskowi i jego formacji.
Ponadto ku zdziwieniu wszystkich, Episkopat obwieścił, że zdecydowanie odcina się od zajmowania stanowiska względem współpracy duchownych z bezpieką, uznając tą kwestię za zamkniętą. Do tego wszystkiego dochodzą skandale pedofilskie z udziałem księży. Nic dziwnego, że z roku na rok kościoły w Polsce pustoszeją, a przed księdzem przychodzącym z kolędą zamykanych jest coraz więcej drzwi. Społeczeństwo polskie coraz bardziej się laicyzuje.
Kościół zachowuje się niczym Ludwik XIV - stanowi zasady i normy dla wszystkich katolików, lecz sam im nie podlega. Skoro Magisterium jest opoką wartości chrześcijańskich, to dlaczego trudno je uświadczyć w codziennym życiu w postawach i zachowaniach większości wiernych? Dlaczego sami duchowni swoim życiem nie dają należytego przykładu? Odpowiedź jest prosta. Kościół dziś nie jest instytucją głoszącą Słowo Boże. Jest organizacją stricte mafijną, z zupełnie nowym wizerunkiem Trójcy Świętej - Mamona, Władza, Wpływy.
Poniżej przedstawiam charakterystykę ramion kościelnej ośmiornicy
1. Silnie rozwinięta struktura władzy.
Kościół rzymskokatolicki posiada z pewnością najbardziej rozwiniętą strukturę sprawowania władzy (nie tylko religijnej, lecz także świeckiej) ze wszystkich istniejących na świecie związków wyznaniowych. Żaden Kościół chrześcijański nie posiada takiej ogólnoświatowej, totalitarnej struktury, kierowanej przez jednego przywódcę (papieża). Wszystkie inne Kościoły są zorganizowane tylko na poziomie regionalnym (państwa, okręgu administracyjnego, gminy wyznaniowej itp.) i nie posiadają takiego jak rzymskokatolickie zarządzania ogólnoświatowego.
Żadna inna religia na świecie, poza rzymskim katolicyzmem, nie posiada własnego państwa. A jest to sprawa o znaczeniu zasadniczym, bo pozwala Kościołowi rzymskokatolickiemu podpisywać jako Państwo Watykańskie konkordaty o charakterze umów międzynarodowych. Z tego powodu każdy konkordat jest ważniejszy, niż prawo danego państwa i dlatego, np. w Polsce konkordat nie może zostać zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego, mimo faktu, że narusza nie tylko wiele przepisów polskiego prawa, lecz także konstytucję RP. Stosunek państwa wobec innych związków wyznaniowych (w odróżnieniu od Kościoła rzymskokatolickiego) regulują ustawy, które każde państwo może dowolnie zmieniać. Jest, więc Kościół rzymskokatolicki faktycznie instytucją nadrzędną, a nie podrzędną wobec państwa.
Religijna rola papieży jako głowy Kościoła jest również charakterystyczna tylko dla sekt destrukcyjnych. Papieże to typowi, charyzmatyczni przywódcy sekty, obdarzeni nadludzkimi, boskimi cechami. W odróżnieniu od innych Kościołów chrześcijańskich, w katolicyzmie papieże są nieomylni w sprawach wiary i należy im się od wiernych i duchownych ślepe posłuszeństwo. Mogą dowolnie zmieniać strukturę i doktrynę Kościoła. Nie odpowiadają przed nikim za swoje postępowanie. Kościół tworzy wokół papieży typowy kult jednostki- według kościelnej propagandy papieże są wyjątkowi: wybrani za pośrednictwem Ducha Świętego, rzekomo wybitnie inteligentni, pobożni, kulturalni, współczujący, miłosierni, otwarci na potrzeby innych (nie wspomina się tylko o ich urodzie, gdyż z nią jest przeważnie kiepsko). Często jeszcze za życia rzekomo potrafią uzdrawiać chorych, spełniać życzenia wiernych itp. Po śmierci bardzo często Kościół uznaje ich za świętych. Z tego względu papieże są typowymi charyzmatycznymi przywódcami sekty, podobnymi do niektórych guru.
2. Rozbieżność celów deklarowanych i realizowanych.
Jak wygląda i jak będzie wyglądał kościół w Polsce? W Episkopacie w siłę rosną zwolennicy ojca Rydzyka. Niedawno kler pokazał swoją chciwość, otrzymując od Donalda Tuska po zakulisowych staraniach, bardzo pokaźną ofiarę z budżetu, na rzecz Świątyni Opatrzności Bożej. Ten sam premier Tusk, który jeszcze nie tak dawno nie szczędził cierpkich słów pod adresem ojca Rydzyka, i który swoimi wypowiedziami wetknął zadrę w dusze moherowego elektoratu, przekazał sowitą ofiarę na jego geotermalną inicjatywę, aby "kupić" sobie milczenie ojca imperatora. Myślę, że każdego zdziwiło, jak nagle na antenie Radia Maryja ucichły ataki ojca podgrzybka, skierowane przeciw Tuskowi i jego formacji.
Ponadto ku zdziwieniu wszystkich, Episkopat obwieścił, że zdecydowanie odcina się od zajmowania stanowiska względem współpracy duchownych z bezpieką, uznając tą kwestię za zamkniętą. Do tego wszystkiego dochodzą skandale pedofilskie z udziałem księży. Nic dziwnego, że z roku na rok kościoły w Polsce pustoszeją, a przed księdzem przychodzącym z kolędą zamykanych jest coraz więcej drzwi. Społeczeństwo polskie coraz bardziej się laicyzuje.
Kościół zachowuje się niczym Ludwik XIV - stanowi zasady i normy dla wszystkich katolików, lecz sam im nie podlega. Skoro Magisterium jest opoką wartości chrześcijańskich, to dlaczego trudno je uświadczyć w codziennym życiu w postawach i zachowaniach większości wiernych? Dlaczego sami duchowni swoim życiem nie dają należytego przykładu? Odpowiedź jest prosta. Kościół dziś nie jest instytucją głoszącą Słowo Boże. Jest organizacją stricte mafijną, z zupełnie nowym wizerunkiem Trójcy Świętej - Mamona, Władza, Wpływy.
Poniżej przedstawiam charakterystykę ramion kościelnej ośmiornicy
1. Silnie rozwinięta struktura władzy.
Kościół rzymskokatolicki posiada z pewnością najbardziej rozwiniętą strukturę sprawowania władzy (nie tylko religijnej, lecz także świeckiej) ze wszystkich istniejących na świecie związków wyznaniowych. Żaden Kościół chrześcijański nie posiada takiej ogólnoświatowej, totalitarnej struktury, kierowanej przez jednego przywódcę (papieża). Wszystkie inne Kościoły są zorganizowane tylko na poziomie regionalnym (państwa, okręgu administracyjnego, gminy wyznaniowej itp.) i nie posiadają takiego jak rzymskokatolickie zarządzania ogólnoświatowego.
Żadna inna religia na świecie, poza rzymskim katolicyzmem, nie posiada własnego państwa. A jest to sprawa o znaczeniu zasadniczym, bo pozwala Kościołowi rzymskokatolickiemu podpisywać jako Państwo Watykańskie konkordaty o charakterze umów międzynarodowych. Z tego powodu każdy konkordat jest ważniejszy, niż prawo danego państwa i dlatego, np. w Polsce konkordat nie może zostać zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego, mimo faktu, że narusza nie tylko wiele przepisów polskiego prawa, lecz także konstytucję RP. Stosunek państwa wobec innych związków wyznaniowych (w odróżnieniu od Kościoła rzymskokatolickiego) regulują ustawy, które każde państwo może dowolnie zmieniać. Jest, więc Kościół rzymskokatolicki faktycznie instytucją nadrzędną, a nie podrzędną wobec państwa.
Religijna rola papieży jako głowy Kościoła jest również charakterystyczna tylko dla sekt destrukcyjnych. Papieże to typowi, charyzmatyczni przywódcy sekty, obdarzeni nadludzkimi, boskimi cechami. W odróżnieniu od innych Kościołów chrześcijańskich, w katolicyzmie papieże są nieomylni w sprawach wiary i należy im się od wiernych i duchownych ślepe posłuszeństwo. Mogą dowolnie zmieniać strukturę i doktrynę Kościoła. Nie odpowiadają przed nikim za swoje postępowanie. Kościół tworzy wokół papieży typowy kult jednostki- według kościelnej propagandy papieże są wyjątkowi: wybrani za pośrednictwem Ducha Świętego, rzekomo wybitnie inteligentni, pobożni, kulturalni, współczujący, miłosierni, otwarci na potrzeby innych (nie wspomina się tylko o ich urodzie, gdyż z nią jest przeważnie kiepsko). Często jeszcze za życia rzekomo potrafią uzdrawiać chorych, spełniać życzenia wiernych itp. Po śmierci bardzo często Kościół uznaje ich za świętych. Z tego względu papieże są typowymi charyzmatycznymi przywódcami sekty, podobnymi do niektórych guru.
2. Rozbieżność celów deklarowanych i realizowanych.
Każdy może z łatwością
dostrzec rozbieżność między oficjalnymi deklaracjami hierarchów Kościoła, a
celami faktycznie realizowanymi przez Kościół. Przykładowo: Kościół twierdzi,
że nie ingeruje w polską politykę. W rzeczywistości Kościół od kilkunastu lat
aktywnie popiera wybranych polityków i partie polityczne. Poparcie to wyrażane
jest otwarcie za pośrednictwem związanych z Kościołem mediów, takich jak prasa
katolicka, telewizja "Trwam", Radio Maryja itp. W parafiach bardzo
często nakłania się otwarcie do głosowania na określoną partię, np. w
mniejszych miejscowościach i na wsiach rozdaje się przed głosowaniem starszym
parafianom karteczki z nazwiskiem określonego polityka. Popierane przez Kościół
partie (np. ZChN, LPR, PiS) zdobyły to poparcie deklarując gotowość do
realizacji postulatów Kościoła (np. nauka religii w szkołach, zakaz aborcji,
związków partnerskich) oraz wspierając materialnie Kościół i jego instytucje
(np. bezpłatne przekazywanie gruntów, dofinansowanie). Są to zjawiska,
świadczące o dążeniu Kościoła do zdobycia władzy politycznej w Polsce.
3. Ukrywanie norm w sposób istotny regulujących życie członków.
3. Ukrywanie norm w sposób istotny regulujących życie członków.
Wystarczy bliżej przyjrzeć się oficjalnym
wymaganiom moralnym Kościoła, a realizowaniu tych wymagań w praktyce.
Przykładowo: Kościół zdecydowanie potępia uprawianie homoseksualizmu jako
grzech śmiertelny. Dotyczy to jednak w praktyce wyłącznie wiernych, a nie
duchownych, np. ewidentni aktywni homoseksualiści, tacy jak arcybiskup Juliusz
Paetz i prałat Henry Jankowski byli przez Kościół potraktowani wyjątkowo
łagodnie, wcale nie jak winni grzechu śmiertelnego. Nie zabroniono im nawet
odprawiania mszy. Tak samo traktuje Kościół księży-pedofilów, molestujących
seksualnie dzieci. Istnieje więc w Kościele podwójna moralność: jedna, bardzo
liberalna, dla duchownych i druga, znacznie surowsza, dla ogółu wiernych.
Tajemnicą poliszynela jest, że w Kościele awansuje się jedynie przy pomocy pieniędzy. Z jednej strony deklaruje się, że wybór biskupa lub papieża "inspiruje Duch Święty", podczas gdy faktycznie nowego kandydata wyłania się w drodze licytacji. Tak samo otrzymuje się np. lepszą parafię, tytuł prałata, honorowego kapelana papieskiego i inne.
4. Naruszanie podstawowych praw człowieka i zasad współżycia społecznego.
Tajemnicą poliszynela jest, że w Kościele awansuje się jedynie przy pomocy pieniędzy. Z jednej strony deklaruje się, że wybór biskupa lub papieża "inspiruje Duch Święty", podczas gdy faktycznie nowego kandydata wyłania się w drodze licytacji. Tak samo otrzymuje się np. lepszą parafię, tytuł prałata, honorowego kapelana papieskiego i inne.
4. Naruszanie podstawowych praw człowieka i zasad współżycia społecznego.
Niezliczone przykłady naruszania podstawowych praw człowieka możemy znaleźć w każdym zakonie katolickim i w wielu katolickich organizacjach religijnych (np. Focolare, Opus Dei). Przykładowo: ograniczenie wolności poruszania się, kontrolowanie korespondencji, rozmów telefonicznych, zmuszanie do nadmiernego wysiłku fizycznego, naruszanie prywatności podczas spowiedzi, zmuszanie do donosicielstwa, molestowanie seksualne przez przełożonych, stosowanie technik psychomanipulacyjnych (np. ograniczanie snu i wypoczynku, wielogodzinne recytacje modlitw i różańca, zwalczanie krytycyzmu i samodzielnego myślenia, specjalna dieta, ślepe podporządkowanie autorytetom). Przykłady naruszania zasad współżycia społecznego przez Kościół są również niezliczone. Wystarczy wymienić zwyczaj używania dzwonów jako wezwania na nabożeństwa lub sygnalizowania godzin i kwadransów. Często na kościołach instalowane są głośniki, z których nadawana jest transmisja mszy, pieśni religijne i teksty propagandowe. Chociaż całe społeczeństwo obowiązuje zasada liczenia się z opinią innych ludzi, to najwyraźniej nie dotyczy to duchownych katolickich, którzy uporczywie zakłócają innym ciszę i uniemożliwiają wypoczynek oraz zmuszają do wysłuchiwania propagandy religijnej. Do tej samej kategorii można zaliczyć organizowanie pokazowych pochodów i procesji religijnych na ulicach oraz tzw. Kolędę…
5. Wpływ na członków, sympatyków, rodziny i społeczeństwo ma charakter destrukcyjny.
Destrukcyjny wpływ Kościoła
na człowieka, rodzinę i społeczeństwa jest oczywistym faktem. Tu również
istnieje rozbieżność między oficjalnymi deklaracjami a rzeczywistością. Katolicyzm
uczy ślepego podporządkowania autorytetom religijnym, braku samodzielnego
myślenia (zakaz rozważania i interpretowania tekstów biblijnych), relatywizmu
moralnego (w praktyce każdy grzech może zostać odpuszczony podczas spowiedzi
lub za pomocą odpustów, decyzji papieskich itp., za odpowiednią opłatą).
Katolicyzm wyróżnia się bardzo dużą zmiennością (np. zmiany w porządku mszy,
języku liturgicznym), co nie tworzy solidnej moralnej podstawy dla wiernych.
Duchowni nadają sobie status "nadludzi", czemu służy m.in. nakaz
celibatu. Są celowo wyobcowani ze społeczeństwa i nie rozumieją jego problemów.
Szczególnie szkodliwy wpływ Kościół wywiera na społeczeństwo. Przykładem tego
są wszystkie kraje katolickie, nie tylko Polska. W krajach, w których Kościół zdobył
wpływ na władze państwowe, doprowadził do szybkiego upadku ekonomicznego,
politycznego i kulturalnego. Obserwuje się wyraźną zbieżność między upadkiem
państwa a wpływami Kościoła. Tak upadły: arcykatolicka Hiszpania i Portugalia.
We Włoszech Kościół przez stulecia utrzymywał rozbicie polityczne na małe
państewka, Francja zrujnowana została przez katolicką monarchię absolutną, nie
lepiej powiodło się monarchii austriackiej oraz Irlandii. Wybitnym przykładem
jest I Rzeczpospolita, która m.in. dzięki Kościołowi dwukrotnie zniknęła z mapy
świata. Nie można znaleźć żadnego przykładu kraju katolickiego, w którym
Kościół nie odegrałby roli wybitnie destrukcyjnej. Kościół sprzyja powstawaniu
anomalii społecznych, takich jak faszyzm i nazizm, które doprowadziły Europę do
ruiny. Taką samą rolę w popieraniu partii populistycznych i antydemokratycznych
Kościół odgrywa współcześnie.
6. Odrzucanie ekumenicznego dialogu.
6. Odrzucanie ekumenicznego dialogu.
Kościół rzymskokatolicki
tylko pozornie uczestniczy w ruchu ekumenicznym. Faktycznie czyni to jedynie
jako obserwator, gdyż nie jest członkiem żadnej organizacji o charakterze
ekumenicznym i nie zrezygnował z doktryny o jedynozbawczości i wyjątkowej roli
Kościoła.
7. Uzupełnianie Biblii o różne dodatkowe objawienia lub też interpretacja całości Biblii na podstawie jakiejś jej części.
7. Uzupełnianie Biblii o różne dodatkowe objawienia lub też interpretacja całości Biblii na podstawie jakiejś jej części.
Biblia w katolicyzmie nie
stanowi jedynej doktryny wiary; równe jej znaczenie posiada tzw. Tradycja,
czyli wybrane według uznania papieży różne fragmenty dzieł teologów, zakonników
oraz wybrane objawienia, przede wszystkim maryjne, które mogą ulec dowolnej
modyfikacji w każdej chwili.
Normą w katolicyzmie jest interpretowanie całości przekazu biblijnego na podstawie nawet jednego zadania lub wyrazu, czego przykładem jest ustalenie prymatu papieża na podstawie jednego zdania Chrystusa, wypowiedzianego do św. Piotra, ustalenie niepokalanego poczęcia Maryi na podstawie jednego wersu z "Pieśni nad pieśniami" itp.
8. Redukowanie możliwości zbawienia wyłącznie do członków Kościoła.
Normą w katolicyzmie jest interpretowanie całości przekazu biblijnego na podstawie nawet jednego zadania lub wyrazu, czego przykładem jest ustalenie prymatu papieża na podstawie jednego zdania Chrystusa, wypowiedzianego do św. Piotra, ustalenie niepokalanego poczęcia Maryi na podstawie jednego wersu z "Pieśni nad pieśniami" itp.
8. Redukowanie możliwości zbawienia wyłącznie do członków Kościoła.
Żaden papież do dzisiaj
wyraźnie nie odrzucił tezy o jedynozbawczości Kościoła rzymskokatolickiego,
który przypisuje sobie monopol na “najprostsze i bezpośrednie” zbawienie
ludzkości.
9. Brak ciągłości w historii chrześcijaństwa.
9. Brak ciągłości w historii chrześcijaństwa.
Chociaż Kościół
rzymskokatolicki twierdzi uparcie, że jest bezpośrednim kontynuatorem
pierwotnego chrześcijaństwa, założonego przez Chrystusa, to w świetle badań
religioznawczych nie jest to prawdą. Legendą są podania o pierwszych papieżach
w pierwszych wiekach naszej ery. Jeśli nawet nie były to postaci fikcyjne, to z
pewnością nie pełniły roli porównywalnej do roli obecnych papieży; byli
najwyżej zwykłymi, lokalnymi biskupami. Kościół katolicki z pewnością nie jest
kontynuatorem pierwotnego chrześcijaństwa. Różnice są nie tylko na poziomie
organizacyjnym (instytucja papiestwa, rozbudowana hierarchia, rola kleru), lecz
przede wszystkim na poziomie doktrynalnym (odejście od tradycji judaistycznych,
przyjęcie elementów pogańskich kultów matriarchalnych i ezoterycznych, np.
kultu bogini Kybele, boga Mitry i Adonisa, oraz elementów, zoroastrianizmu (co
wyraziło się w katolickiej eschatologii, mesjanizmie, kulcie świętych oraz
kulcie maryjnym).
10. Odrzucanie wiary w Trójcę Świętą i Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela.
10. Odrzucanie wiary w Trójcę Świętą i Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela.
Kościół rzymskokatolicki faktycznie taką wiarę
odrzucił i to już we wczesnym średniowieczu, kiedy nasilił się kult maryjny. Od
tamtej pory Maryja zaczęła występować jako niemal równa Jezusowi, a z pewnością
ważniejsza niż (traktowany bardzo marginalnie) Duch Święty. Maryja, jeśli nie
stała się jedynym Zbawicielem, to z pewnością w katolicyzmie jest
Współzbawicielką razem z Jezusem. Maryja została obdarzona cechami boskimi,
takimi jak: niepokalane poczęcie, wieczne dziewictwo, wieczna młodość i
nieśmiertelność oraz cielesne przebywanie w niebie razem z Bogiem. Wyrazem tego
są wizerunki Maryi, np. koronowanie jej na Królową Niebios przez Trójcę Świętą.
Mimo oficjalnych zaprzeczeń ze strony Kościoła, faktycznie Maryja stała się w
katolicyzmie czwartą i najważniejszą Osobą, przekształcając w ten sposób Trójcę
w katolicką Czwórcę Świętą.
11. Orientacja eschatologiczna.
11. Orientacja eschatologiczna.
Jest oczywiste, że cechą
rzymskiego katolicyzmu jest akcentowanie eschatologii, czyli podkreślanie losu
człowieka po śmierci. Można to nawet uznać za podstawę tego wyznania, ponieważ
ogromna większość katolickich rytuałów religijnych służy tylko jednemu celowi -
przygotowaniu człowieka do życia pozagrobowego i uzyskania tam dla niego jak
najlepszej pozycji. Tylko w katolicyzmie wymyślono czyściec, czyli rodzaj stanu
pośredniego między niebem a piekłem, gdzie grzesznicy mogą mieć nadzieję na
poprawę swego losu za pomocą mszy, modlitw, itp. ceremonii, odprawianych przez
żywych. W katolicyzmie podstawową rolę odgrywają rytuały religijne "w
intencji zmarłych". Można jeszcze za życia wykupić odpowiednie
"polisy ubezpieczeniowe" na wieczność, np. odpusty, które mają
zapewnić poprawę losu człowieka po śmierci. Najbogatsi mogą w tym celu zwracać
się do papieża, który zapewni im nadzwyczajne odpuszczenie grzechów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz