Translate

piątek, 28 sierpnia 2015

Watykan zataił - Komentarze...288


Watykan zataił, że odrzucono odwołanie Wesołowskiego od wyroku kongregacji

Watykan zataił przed opinią publiczną, że Kongregacja Nauki Wiary odrzuciła odwołanie Józefa Wesołowskiego od jej wyroku z czerwca ubiegłego roku. Uzasadnieniem utajnienia decyzji było "niepogarszanie sytuacji" byłego hierarchy. Oskarżony o pedofilię i posiadanie pornografii dziecięcej były nuncjusz apostolski na Dominikanie wykluczony wtedy został ze stanu duchownego i pozbawiony godności arcybiskupa.
 

Watykan ograniczył się do poinformowania, że były nuncjusz odwołał się od tego wyroku i zapowiedział, że jeśli odwołanie zostanie odrzucone, będzie możliwy jego proces karny przed trybunałem Państwa Watykańskiego.

Miał się on rozpocząć w końcu ubiegłego roku. Rozpoczął się, jak wiadomo, w lipcu, ale z powodu nieobecności oskarżonego skończyło się na odczytaniu aktu oskarżenia, po czym proces przerwano.

Dziś zastępca dyrektora biura prasowego Stolicy Apostolskiej o. Ciro Benedettini przyznał, że wiadomość o utrzymaniu w mocy wyroku kongregacji zatajono, aby - cytuję - "nie pogarszać sytuacji".


Nie odnotowano tego również w Roczniku Papieskim na 2015 rok, który ukazał się w połowie kwietnia. Józef Wesołowski figuruje tam wciąż jako arcybiskup Kościoła katolickiego.

Józef Wesołowski nie żyje

Nie żyje były nuncjusz na Dominikanie, b. arcybiskup Józef Wesołowski, oskarżony o pedofilię. Informacje mediów o jego śmierci potwierdził Watykan. Zdymisjonowany przez papieża Franciszka dostojnik czekał za Spiżową Bramą na wznowienie procesu otwartego w lipcu.

Józef Wesołowski miał 67 lat i był najwyższym byłym dostojnikiem Kościoła sądzonym za pedofilię; pierwszym, którego proces w tej sprawie miał toczyć się w Watykanie.


W wydanej nocie watykańskie biuro prasowe podało, że w piątek nad ranem Wesołowski został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w Watykanie. Przypomina się, że od chwili aresztowania we wrześniu 2014 roku i umieszczenia w areszcie domowym mieszkał on w domu penitencjarzy, czyli spowiedników z bazyliki watykańskiej, nad gmachem sądu, gdzie 11 lipca rozpoczął się jego proces.

W komunikacie poinformowano, że natychmiast po znalezieniu ciała dostojnika przybyła watykańska żandarmeria. Z pierwszych ustaleń wynika - głosi nota - że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych.

Watykański prokurator, czyli promotor sprawiedliwości, nakazał przeprowadzenie sekcji zwłok, która odbędzie się jeszcze w piątek. Jej rezultaty zostaną ogłoszone tak szybko, jak będzie to możliwe - wyjaśnił Watykan.

Papież Franciszek został o wszystkim poinformowany - dodano w oświadczeniu.
Zastępca dyrektora watykańskiego biura prasowego ojciec Ciro Benedettini poinformował dziennikarzy, że ciało Wesołowskiego znalazł około godziny 5 rano franciszkanin z Kolegium Penitencjarzy w pokoju przed włączonym telewizorem.

Zauważa się, że w wydanej piątkowej nocie Watykanu Wesołowski został nazwany "Jego Ekscelencją" i "monsignore", co odnosi się do jego godności arcybiskupa.

Tymczasem we wcześniejszych komunikatach watykańskich wymieniano go jedynie z imienia i nazwiska, w związku z decyzją sądu kanonicznego przy Kongregacji Nauki Wiary, który wymierzył mu w czerwcu 2014 roku karę wydalenia ze stanu kapłańskiego. Od wyroku tego były nuncjusz się odwołał.

O. Benedettini wyjaśnił obecnie, że odwołanie to zostało odrzucone. - Ale nie zostało to oficjalnie ogłoszone, aby nie pogarszać sytuacji - stwierdził zastępca watykańskiego rzecznika.

Tuż przed rozpoczęciem procesu Józef Wesołowski trafił 10 lipca do szpitala na oddział intensywnej terapii. Opuścił go po tygodniu. Wtedy nieoficjalnie mówiono o pogorszeniu stanu zdrowia z powodu nagłego wzrostu ciśnienia, stresu i upału. Ale pojawiła się też hipoteza, że były dostojnik zażywał leki i pił alkohol.

Skandal, związany z zarzutami pedofilii wybuchł w Watykanie na początku września 2013 roku. Media ujawniły wówczas, że w sierpniu abp Wesołowski został zwolniony ze stanowiska nuncjusza apostolskiego na Dominikanie, które zajmował przez 5 lat po długiej karierze dyplomatycznej w wielu krajach świata.

Decyzję o jego natychmiastowym zdymisjonowaniu podjął papież Franciszek, gdy do Watykanu dotarły informacje od przedstawicieli Kościoła na Dominikanie. Już wcześniej wiadomości te podała dominikańska telewizja, która zebrała materiały na temat jego przestępczego życia. Drastyczne szczegóły ujawnił aresztowany na Dominikanie jego były asystent, diakon, który sprowadzał mu nieletnich.

Na jaw wyszło, że watykański dyplomata zmuszał nieletnich do czynów seksualnych, a jego komputer zawierał ogromne ilości materiałów z pornografią dziecięcą. Jedną z jego ofiar był 13-letni epileptyk, który w zamian za usługi seksualne otrzymywał leki.
Papież wezwał natychmiast Wesołowskiego do Rzymu, gdzie czekał na wynik postępowania kanonicznego. We wrześniu 2014 roku b. nuncjusz został aresztowany za Spiżową Bramą i umieszczony w areszcie domowym.

Proces Wesołowskiego

11 lipca tego roku przed watykańskim trybunałem rozpoczął się jego proces. Rozprawa trwała 6 minut. Oskarżony był nieobecny, bo jak przekazano w ostatniej chwili, trafił do szpitala. Proces odroczono bezterminowo. Miał być wznowiony po letniej przerwie, prawdopodobnie we wrześniu. Groziło mu co najmniej 7 lat więzienia.

Oskarżony został o czyny pedofilii, posiadanie i pobieranie materiałów pornografii dziecięcej oraz "materiałów pochodzących z przestępstwa", a także wyrządzenie poważnych krzywd osobom nieletnim w wieku od 13 do 16 lat.

Punkt o posiadaniu materiałów pornografii dziecięcej dotyczył zarówno pobytu Wesołowskiego na Dominikanie, gdzie był nuncjuszem apostolskim do sierpnia 2013 r., jak i jego pobytu w Rzymie do chwili aresztowania we wrześniu 2014 r. Ponadto w akcie oskarżenia mowa jest o zachowaniu, które obraża zasady religii lub moralności chrześcijańskiej.

Link do artykułu 


KOMENTARZE:
  
~j : Drogie wierzące owieczki, fajnie, że próbujecie uchronić swoje nastoletnie dzieci przed poczuciem dyskomfortu w pewnej części ciała, ale bardzo mnie dziwi, że wystawiacie ich mózg na działanie księży, rujnując logiczne myślenie i postrzeganie świata. Małe, bezbronne dziecko, nie ma wykształconej zdolności logicznego myślenia i argumentowania, ma też małą wiedzę ogólną. Stąd, przyjmuje bezsensowne opowieści jako prawdę, a wmawiane poczucie winy, poczucie niższości i strach przed piekłem powoduje w dorosłym życiu negowanie oczywistych faktów i odrzucanie oczywistych wniosków. W konsekwencji doprowadzi to wasze dziecko do niekorzystnego rozporządzania swoim majątkiem (art 286 KK), ale przecież skoro wy jesteście wierzący, to niech i wasze dzieci cierpią, przecież nie może być im lepiej

~katoliczka : Przecież Karol Wojtyła jako papież miał wiedzę o pedofilii w kościele i to za jego zgodą przenosili księży pedofili na placówki do krajów, gdzie jest analfabetyzm i ciemnota. Ewentualnie kapciowy Dziwisz wiedział na pewno o wszystkim, bo większość informacji do papieża przechodziło przez, Dziwisza, który ciągnie kasę z ubogiego Krakowa, jako, że Kraków jako miasto ma 30-40% terenu a reszta jest własnością żydów i kleru. A wynika jeszcze, że na śmierci papieża jeszcze się bogaci, gdyż prawdopodobnie upuścił mu krwi po śmierci i sprzedawał jako relikwie…

~de do ~ed: Ogłoszony w 2004 roku raport episkopatu Stanów Zjednoczonych, opisujący lata 1950-2002, donosi o 10 667 oskarżenia o molestowanie postawionych 4392 księżom. Stanowi to 4% amerykańskich księży działający w tamtym okresie. Do 2009 roku tylko ofiarom molestowania amerykańskich księży wypłacono 2,6 mld USD, a kwota ta byłaby jeszcze większa, gdyby nie ugody zawierane pomiędzy poszkodowanymi a Kościołem. Do 2011 roku siedem diecezji ogłosiło bankructwo (ale nie przestało działać): Portland, Tucson, Spokane, Davenport, San Diego, Wilmington i Fairbanks (na skraju upadłości jest archidiecezja Milwaukee, w której molestowano 200 głuchoniemych chłopców). Ostatecznie skazano 252 księży, w tym 100 na kary więzienia - większość się przekręciła zanim doszło do procesu - jak Wesołowski.

~opo : Czy to jest w porządku, aby w Polsce KAŻDY podatnik "wspierał" Kościół kwotą kilkuset zł rocznie. I nawet jak podatnik jest ateistą lub wypisze się z Kościoła (aktem apostazji), to na podstawie konkordatu Wojtyły stosowna kwota z jego podatków przymusowo i tak wpadnie, co roku w czarną dziurę - nie ma zmiłuj się. Na przykład w Niemczech, gdy podatnik wypisze się z Kościoła, to jest zwolniony z dalszego płacenia podatku kościelnego i w ten sposób zaoszczędzone pieniądze może dowolnie wydać, jest to sprawiedliwe i demokratyczne. Natomiast w Polsce Kościół nie zgadza się na takie rozwiązanie, a polskie państwo totalnie zwasalizowane przez Watykan boi się stanąć po stronie swoich obywateli

~sebastian.max : Jakiś miesiąc temu słyszałem faceta od historii kościoła, który mówił, że się mocno zdziwi jak Wesołowski dożyje procesu. Niestety nie pamiętam nazwiska, ale jak widać na robocie się zna. W sumie to korzystne dla Watykanu, ludzie jak ludzie trochę będą plotkować a potem zapomną, a gdyby był proces to o całej tej śmierdzącej sprawie by miesiącami mówiono. Tak na marginesie gdyby Wesołowskiemu się umarło ze 2-3 lata temu przed ta afera, to w najbliższą niedzielę w każdym kościele w Polsce byście się za jego dusze gorąco modlili. Niestety jednak wiem, że to nikomu do rozsądku nie przemówi i ta mafijna organizacja jak się trzyma całe wieki tak będzie się trzymać dalej.

~kizio : Czy ktoś w Kościele rozumie co tak naprawdę się stało przez aferę pedofilską? Otóż zachwiane zostały dogmaty wiary. Ksiądz przestał być kimś do kogo można mieć zaufanie, komu można powierzyć problemy, dzieci, grzechy. Myślę, że wiele osób zastanawia się nad sensem spowiedzi na ucho i "odpuszczaniem grzechów" przez człowieka przebranego wg rytuału, bo ten człowiek zawiódł instytucjonalnie. Nie słyszałam ani jednego kazania, ani jednej wypowiedzi potępiającej zachowanie najwyższych przedstawicieli KK na Dominikanie. Wręcz przeciwnie mimo wiedzy o postanowieniu KNW, wielu księży sugerowało celową nagonkę. Czekam na przeprosiny - publiczne!

~@wczerwonym : ''O. Benedettini wyjaśnił obecnie, że odwołanie to zostało odrzucone. - Ale nie zostało to oficjalnie ogłoszone, aby nie pogarszać sytuacji - stwierdził zastępca watykańskiego rzecznika.'' Czyli, aby nie pogarszać sytuacji, a długi proces mógłby sytuację tylko pogorszyć, można śmiało założyć tezę, iż pomożono wynieść się nuncjuszowi z tego padołu płaczu, bo czegóż nie robi się dla dobra sprawy, prawdaż?; A pan o funkcji: [ jak to ładnie brzmi ] promotor sprawiedliwości w przypadku stwierdzenia czegokolwiek na sekcji zwłok po prostu nie ogłosi tego światu , aby - wiadomo - nie pogarszać sprawy..., Ależ to kuźwa proste...., Z pozdrowieniem przed chrystusowych Górali wzgórza Golan : hough !!!

~Robert J.K. do ~LUX: Generalnie rzecz biorąc, ja nie. W świetle działania aktualnego Papieża, można było przypuszczać, że na koniec zostanie zanurzony w smole i miodzie, wytarzany w pierzu i wyrzucony poza Bramę Spiżową. A tu zastosowano takie znane i proste rozwiązanie. Nie ma, więc faceta, nie ma, więc sprawy, zostały tylko skrzywdzone dzieci. Ciekawe jak rozwiążą sprawę asystenta denata, który ponoć bardzo odchudzony, ciągle żyje w Polsce, na koszt polskich podatników?

~Robert J.K. do ~na pewno cię przyjmą: Ja nie wiem, co ty napisałeś, chociaż domyślam się, po co? Odjechał na wieczne łowy 67 -letni przestępca seksualny w sutannie.
Ten człowiek powinien być sądzony na Dominikanie, wszak tam deprawował jako wysłannik Watykanu młodych chłopców. Dla ciebie to nie ma znaczenia? Dla ciebie ma znaczenie, z jakiej ja jestem policji? Ano z żadnej. Jestem ochrzczony i wychowany na lekcjach religii, na które uczęszczałem do 17-tego roku życia i wierzyłem, że są jakieś świętości wynikając z 10-ciu przykazań, przekazanych Żydom przez Boga. Jak się okazuje, chrześcijanie, są oszukiwani prze grupę przebierańców, żyjących na koszt wyznawców Chrystusa, którzy dostają tak dużo, nie dając w zamian nic. To jest straszne.

~colinus : Watykan zataił, że odrzucono odwołanie Wesołowskiego od wyroku Kongregacji ??? I CO W TYM DZIWNEGO??? Po pierwsze: to ani pierwszy, ani ostatni raz, kiedy watykańczycy fałszują rzeczywistość. Po drugie: treść tego "odwołania" mogła być powodem wydanie wyroku na Wesołowskiego, po czym wyrok wykonano. W takiej sytuacji nie było sensu zajmować się "odwołaniem" kogoś, kto praktycznie był już trupem. Teraz, po odejściu przestępcy do Domu Pana, sprawa - o ile znam "uczciwość" watykańczyków - potoczy się tak, że podejmą próbę podważenia oskarżenia, wmówią że Wesołowskiego pomówili "wrogowie wiary i świętego kościoła katolickiego", stwierdzą, że Wesołowski jest męczennikiem, bo umarł zaszczuty i za jakieś 100 lat wyniosą go na swoje święte ołtarze !!!

~ajatollah rydzyk : Watykańskie faryzejstwo jest nieporównywalne z niczym !. Przy każdej okazji wycierają sobie pyski cytatem ze św. Pawła Apostoła: "Niech tak znaczy TAK, a nie niech znaczy NIE. Wszystko inne od Złego pochodzi”, (czyli szatana). A chyba nie ma, i nie było, żadnej organizacji społecznej o takim stopniu utajnienia, zakamuflowania, pogmatwania, pokrętności!. Przypomnę im inny cytat, który często przywołują, (gdy im to wygodne): NIE BÓJCIE SIĘ PRAWDY, PRAWDA WAS WYZWOLI”!

~Kajka : Leki i alkohol to może być powód nagłego zejścia z powodów "naturalnych". Ciekawe czy wyniki sekcji zostaną podane (dokładne wyniki sekcji) do wiadomości publicznej.
Na pewno ta "prawdopodobnie naturalna śmierć" jest kościołowi na rękę i to bardzo.
Ciekawe, co kościół zrobi, aby się oczyścić z zarzutów nie reagowania na pedofilstwo swoich hierarchów. Milczenie w tych sprawach jest bardzo ciężkim przestępstwem moralnym i prawnym.

~wierzący do ~;-): Ale wypociny. Kogo osądziłem bezpodstawnie? Księży pedofili? Księży obłudników? A nie należy im się? Powinni być osądzeni jak zwykły obywatel, a nie zamknięci przed światem w murach Watykanu. Normalnym, szczerym i wierzącym księżom dopinguję z całego serca, choć nie jestem katolikiem. Niech robią co w ich mocy, żeby niszczyć zło w swoim otoczeniu.

~praktykująca katoliczka : Nie wierzę, że zmarł śmiercią naturalną. Przecież Kościół nie ogłosi, że kleryk popełnij samobójstwo - grzech ciężki, jak by to wyglądało w całym procesie nawrócenia katolików, którzy odeszli od Kościoła? Kościół naucza o nawróceniu do modlitw, "narzeka", że co raz więcej ludzi się od niego odwraca, jednak obserwując, co się tam dzieje przychodzi mi niestety jedna myśl do głowy "sami są sobie winni" swoim postępowaniom, nie tak Jezus nauczał.

~boog do ~Robert J.K.: I tu jest sedno sprawy. Wybryki dominikańskie, to było ukoronowanie "działalności edukacyjnej" Wesołowskiego. Był już w podeszłym wieku, ale nikt do tej pory nie wspomniał, że wcześniej "działał" w Polsce. Zapewne skłonności miał takie same jak w Dominikanie.

~boog do ~Robert J.K.: Hahaha, po twojej wypowiedzi jeszcze uwierzę, że mam niesamowite moce przewidywania. Ale tak faktycznie, to taki scenariusz był do przewidzenia. Kościołowi proces był bardzo nie na rękę. Wesołowski nie chcąc zatonąć samotnie, pociągnąłby za sobą wielu purpuratów o tych samych skłonnościach. W czasie procesu wyszłoby, że Wesołowski wymieniał z purpuratami pliki pedofilskie i tak po nitce do kłębka i na ławie oskarżonych zrobiłoby się ciasno od sukienkowych miłośników nieletnich. Kościół wraz z papieżem nie byli zainteresowani, aby proces doszedł do skutku i zakończył się wyrokiem.

~Bogosvera do ~qwefweh46j45: Ostatnio słyszałem w rozgłośni przeznaczonej dla moherowych słuchaczy, zwanych katolickimi patriotami, iż bolszewicy oraz Putin płacili Kopernikowi aby głosił teorii, że Ziemia jest okrągła i kręci się wokół Słońca, co jest sprzeczne z naturalnym prawem boskim.

~;-) do ~wierzący: To ciekawe jak można pisać o czyjejś wierze i jednocześnie twierdzić, że własna wiara nie ma znaczenia i nikomu nic do tego. Jeśli tak, to jest to wiara w prywatnego bożka. Wszystkich, żeś osądził i ocenił. Jaką masz wiedzę, by to czynić? Jeśli wiara opiera się tylko na tym, co napisane, to nie jest to wiara. Jeśli wszędzie widzisz zło u innych, tylko nie w sobie, to co z ciebie za człowiek?

~dodo : "Dziś zastępca dyrektora biura prasowego Stolicy Apostolskiej o. Ciro Benedettini przyznał, że wiadomość o utrzymaniu w mocy wyroku kongregacji zatajono, aby - cytuję - "nie pogarszać sytuacji". Nie odnotowano tego również w Roczniku Papieskim na 2015 rok, który ukazał się w połowie kwietnia. Józef Wesołowski figuruje tam wciąż jako arcybiskup Kościoła katolickiego." W taki sposób powstaje historia Kościoła Rzymskiego - tej "świętej" instytucji.

~Bogosvera do ~wierzący: Możesz wierzyć w jakiegokolwiek boga chcesz. Zastanów się jednak, co Ty byś uczynił, będąc szefem firmy, mającym nieograniczony wgląd w zamiary swoich pracowników. Czy nie rozpędziłbyś ich i nie wyrzucił na zbity pysk? Przecież to watykańskie bagno moralne oszukuje Ciebie i wszystkich wierzących w boga od prawie dwóch tysięcy lat. Skoro Twój bóg pozwala na takie ekscesy, to albo sam nie jest lepszy, lub też nie ma żadnego boga. Wnioski wyciągnij sobie sam.

~liberalna Pinky do ~te gusła żydowskie są żenujące: Masz całkowitą rację Bóg Izraela Enlil lub Jehowa nie lubił zbytnio ludzi, miał zatargi ze swoim przyrodnim dobrym bratem Enki o władzę. Enlil był surowy, zazdrosny, niesprawiedliwy i niewyrozumiały i pełen zemsty, traktował ludzi jak robaki, ich życie nie miało dla niego żadnego znaczenia i delektował się krwią. Są dowody, że robił dużo, aby tylko szkodzić ludziom i wprowadzać ich w błąd. Biblia to dobrze opisuje, ale są teksty o wiele starsze od niej które są zabronione przez KK i one obrazują całą tą historię bardzo dokładnie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz